Nie odrzucił Bóg swego ludu, który uprzednio sobie upatrzył.

Rzym. 11:2

Terroryzm przybrał nową postać

Artykuł zamieszczony w czasopiśmie Israel My Glory z roku 1995 , opisuje na czym polega i jak funkcjonuje forma terroryzmu jaką są terroryści-samobójcy. Od tamtej pory od ich bomb zginęło wiele osób. I nadal ginie... . Co sprawia, że są oni gotowi zginąć, zabijając innych ? (red.)

***********************************************************************************************************************

Aż do niedawna każda organizacja, grupa czy instytucja w Izraelu oraz każdy region geograficzny o dużej gęstości zaludnienia planowały swoje systemy obronne przy uwzględnieniu dobrze znanych sposobów działania terrorystów. Terrorystą był ten, kto umieszczał bombę w miejscu publicznym albo strzelał w tłum, a następnie uciekał ratując własną skórę. Podejrzanych można więc było przesłuchiwać opierając się na narzędziach, jakie przy sobie mieli.
W ostatnich jednak kilku latach(artykuł pochodzi z roku 1995. przyp.red.) metody obrony trzeba było mocno udoskonalić, gdyż terroryści przyjęli sobie nową doktrynę. Skończyła się epoka podejrzanych przedmiotów, strzałów i ucieczek winowajców - zaczęła się era żywych bomb, czyli terrorystów, którzy oklejają się materiałami wybuchowymi, udają się w odpowiednie miejsca w dokładnie zaplanowanym czasie i wysadzają w powietrze siebie oraz całe otoczenie.
241 amerykańskich Marines straciło życie wskutek aktu jednego tylko terrorysty w Libanie, który ciężarówką pełną materiałów wybuchowych wjechał na teren amerykańskiej bazy. Wartownik, który widział zamachowca zaledwie parę sekund przed eksplozją, zeznawał później, że człowiek ów zachowywał się bardzo swobodnie i pewnie, uśmiechał się nawet - mimo iż wiedział, że za chwilę umrze. Wartownikowi nigdy by do głowy nie przyszło, że kierowca zamierza wysadzić się w powietrze. Niestety, mylił się, jak wielu innych po nim, nieświadomych nowego (choć może nie tak bardzo) rodzaju zagrożenia.
Nie tak dawno do izraelskiego punktu kontrolnego przy pewnym skrzyżowaniu podjechał niewinnie wyglądający rowerzysta - i wysadził się w powietrze razem z żołnierzami na służbie. Pisząc te słowa słucham akurat komunikatu przez radio: w powietrze wysadził się właściciel wózka ciągnionego przez osła, akurat w chwili, gdy obok przejeżdżał wojskowy jeep. Na szczęście jeep jechał zbyt prędko, by dosięgnął go wybuch; niestety, moglibyśmy tutaj podać wiele przykładów zamachów udanych.
Jak się strzec przed tego rodzaju terroryzmem? Rozbierać do naga na ulicy każdego podejrzanie wyglądającego człowieka? Pieczołowicie rozdzielić oba skłócone narody?
Opracowaniem logistyki samoobrony zajmą się znawcy zagadnienia, my tymczasem zastanówmy się nad sprawami nie mniej interesującymi.
Dlaczego organizacje terrorystyczne posługują się taką metodą i co chcą przez nią osiągnąć? HAMAS i Hezbollah oraz inne grupy terrorystyczne używają tej metody, gdyż jest skuteczna. Potrzebują sukcesów, aby móc pochwalić się nimi mecenasom (Iranowi) i otrzymać większe fundusze. Z drugiej zaś strony przywódcy świata zachodniego, także wyczuleni na terroryzm, są gotowi zrobić bardzo wiele, aby tylko uspokoić sytuację.

Kim są terroryści-samobójcy? Z tego, co nam dotąd wiadomo, pochodzą zazwyczaj z ubogich, niewykształconych warstw społecznych i są żarliwymi muzułmanami, z których za pomocą prania mózgu uczyniono fanatyków. Tak więc status społeczny, czyli ubóstwo, oraz gorliwość religijna, a de facto fanatyzm, to dwie znamienne cechy takich osób.
Okazuje się, że organizacje terrorystyczne dobrze zdają sobie sprawę z potencjału, jakiego przysparza im odpowiednie „zaprogramowanie” ludzi. HAMAS i Hezbollah to przykład grup terrorystycznych działających wśród warstw uboższych i niewykształconych. Hezbollah koncentruje się na obozach uchodźców z Libanie, HAMAS natomiast wkłada wszystkie swe siły w „pracę” w obozach na Zachodnim Brzegu, gdzie bezrobocie sięga 40%, a większość mieszkańców ma szczątkowe bądź nie ma zgoła żadnego wykształcenia.
HAMAS przyjął taktykę hodowania sobie bojowników przy użyciu dużych sum pieniędzy dostarczanych przez Iran i inne kraje arabskie. Oferuje pełny „program oświatowy” - od przedszkola po grób - a nawet zapewnia pomoc finansową na zakup żywności i innych niezbędnych dóbr. Tego rodzaju wsparcia udziela za pośrednictwem ważnych osobistości z meczetów.
Jeśli więc pragniesz dać swemu dziecku porządne wykształcenie i mieć trochę grosza, żeby przyzwoicie żyć, to wszystko zostanie ci „zapewnione”, jeśli tylko zwrócisz się do islamu i będziesz robić to, co każe ci twój imam w meczecie, blisko związany z HAMAS-em.
Ponieważ HAMAS jest grupą fanatyków religijnych, którzy nie cofną się przed niczym, byle tylko zdobyć świat dla islamu, powinniśmy uświadomić sobie, jak wielką dysponuje on siłą. „Oświata”, którą otrzymują za pieniądze HAMAS-u palestyńskie dzieci, polega na uczeniu ich szerzenia destruktywnych i niebezpiecznych idei wyznawanych przez ich duchowych przywódców.
Dla HAMAS-u Izrael i jego ludność to kość w gardle, którą trzeba jak najprędzej usunąć. W Koranie napisano, że każda piędź ziemi, na której stanęła stopa muzułmanina, należy już do islamu, a zatem jest święta i musi zostać „odkupiona”. Dla HAMAS-u ziemia izraelska to własność muzułmanów i mają oni nakaz „odkupić” ją z rąk każdej innej religii.
Większość współczesnych muzułmanów powie nam, że wierzy w pokojowe współistnienie wszystkich religii świata. Czym innym są jednak same słowa, a czym innym doktryny religijne.
Na dłuższą metę islam nie uznaje idei pokojowego współistnienia religii, jest też zresztą religią bardzo misyjnie nastawioną. Inne religie są w jego mniemaniu gorsze, stąd należy walczyć i zabijać w trakcie świętej wojny każdego wyznawcę innej religii, który w odpowiednim czase nie zgodzi się przejść na islam.
Choć wśród muzułmanów wielu jest ludzi miłych i poczciwych, to sam HAMAS traktuje swą wiarę bardzo poważnie i żyje wedle tego, co zapisano w Koranie. Wielu uznaje HAMAS i Hezbollah za „islam pierwotny”. Organizacje te poddają uczniów oddawanych sobie pod opiekę autentycznemu praniu mózgu. Nauczyciele religijni wpajają młodym kandydatom na samobójców, że śmierć w służbie islamu zapewni im natychmiastowe i honorowe miejsce w niebie.
Opowiadano mi kiedyś taką historię związaną z wojną irańsko-iracką: w Iranie dano kilkorgu dzieciom po kluczu do nieba. Klucze te miały wsadzić sobie do kieszeni i wyruszyć na pola minowe, po czym po wypełnieniu tego świętego zadania otworzyć sobie drzwi do raju.
Dzieci edukowane przez nauczycieli islamskich HAMAS-u dowiadują się, że Allach będzie z nich bardzo zadowolony i weźmie je w ramiona, jeśli oddadzą życie dla usunięcia syjonistycznego wroga z ziemi świętej (Izraela).
Każdy potencjalny samobójca dowiaduje się też, że jego terrorystyczny czyn jest świętym dziełem dla Allacha, stąd też tylko niektórzy zostają do niego wybrani, a nagroda zań jest natychmiastowa i wysoka. Niedawno zatrzymano 15-letniego chłopca tuż przed samobójczym zamachem. Nauczyciele z HAMAS-u przekonali go, że wkrótce po samobójstwie i zabiciu Żydów wejdzie do raju i będzie zaznawał wiekuistych pieszczot co najmniej 70 pięknych nagich dziewcząt. Przywódcy religijni HAMAS-u bez wątpienia wiedzą, jak zaspokajać fantazje swoich wiernych. Zarazem jednak ani jeden z nich nie podjął się sam wykonania tego świętego dzieła, do którego namawiają innych. To ludzie z głową na karku i sami nie zrobiliby takiego głupstwa!
Policja i armia izraelska są świadome źródła ataków, stąd też nie udziela się pozwoleń na pracę czy na wejście na teren Izraela młodym ludziom z Gazy, którzy nie ukończyli 28 roku życia i nie są żonaci. Żonaci zamachowcy-samobójcy zdarzają się dużo rzadziej.
Innym aspektem do rozpatrzenia jest rodzina samobójcy. Co myślą rodzice tych młodych ludzi? Czy zgadzają się z decyzjami dzieci? O ile wiem, nikt jeszcze nie przeprowadził wywiadu z rodzicami przyszłego samobójcy, rozmowy odbywały się dopiero po tragedii, kiedy rodzice musieli już stanąć wobec faktu, że ich syn został żywą bombą dla Allacha. Płacz matek i ojców jest zawsze taki sam, ale w tych tragicznych okolicznościach zazwyczaj pochwalają oni czyn dziecka.
Natychmiast po akcji religijne przywództwo HAMAS-u nagradza samobójcę tytułem szahid, czyli „święty”, co jest dla wszystkich dowodem, iż znajduje się on teraz w raju u Allacha. Niektórzy rodzice próbowali wprawdzie zabić nauczycieli swoich zmarłych dzieci, ale to przypadki odosobnione.
Trzeba mieć świadomość, że nie każdy muzułmanin to potencjalny terrorysta czy samobójca. Większość muzułmańskich mieszkańców Izraela nie identyfikuje się z bojownikami HAMAS-u, uważając ich za fanatyków zdolnych sprowadzić katastrofę na cały naród. Jak ludzie na całym świecie, również muzułmanie z chęcią widzieliby swoje dzieci jako dorosłych obywateli, którym się powiodło. Choć zazwyczaj chcieliby mieć swoje państwo palestyńskie wewnątrz Izraela lub obok niego, to terroryzm im nie odpowiada. Lecz mimo to Hamas zdołał przejąć kontrolę nad oświatą większości muzułmańskich dzieci w Gazie.
W chwili obecnej nie grozi nam przejęcie władzy przez HAMAS w Gazie czy w Jerychu, lecz w przyszłości będzie to niebezpieczeństwo bardzo realne, gdyż dzisiejsze dzieci to jutrzejsi wyborcy! Jeśli HAMAS się umocni i przejmie władzę, to wiadomo, czego można po nim oczekiwać. Wystarczy spojrzeć na Iran.
Jako obywatel państwa izraelskiego mogę tylko liczyć na to, że nasze władze zadbają o jego bezpieczeństwo, i modlić się, aby czyniły to mądrze i skutecznie. Najlepszym sposobem na ustrzeżenie się przed terrorystami-samobójcami byłoby całkowite rozdzielenie obu narodów, ale z doświadczenia wiadomo, że nie jest to możliwe. Życie mieszkańców Strefy Gazy wciąż bardzo mocno zależy od możliwości wjazdu do Izraela. A ponieważ ubóstwo to bardzo płodny grunt dla HAMAS-u, władze izraelskie czynią wszystko, aby poprawić sytuację gospodarczą na terenie Autonomii Palestyńskiej w Gazie. Poza tym Izraelskie Siły Obronne starają się wykrywać miejsca, gdzie przygotowuje się przyszłych terrorystów i zabójców.
Ja sam i moi najbliżsi nie bylibyśmy w stanie rozpoznać przyszłego zamachowca. Możemy tylko modlić się i ufać Bogu, że powstrzyma nas przed udaniem się na niewłaściwe miejsce w niewłaściwej chwili.
Jak dotąd, chroni nas skutecznie!

Meno Kaliszer
(Israel My Glory październik/listopad 1995).
Used by permission by The Friends of Israel
Gospel Ministry Inc., Bellmawr, NJ, USA.
                                                       
                                  

Pisz do nas: kontakt@tiqva.pl